📣 Marketing i marka

Plan prezentacji: ile slajdów na 10, 20 i 45 minut

Plan prezentacji zaczyna się od celu i jednej myśli, nie od slajdów. Pięć kroków planu, tabela na 10, 20 i 45 minut oraz widełki liczby slajdów jako reguła kciuka.

Oscar Rak

W skrócie: Plan prezentacji to nie spis slajdów, tylko plan wystąpienia: cel, odbiorca, jedna myśl, trzy punkty, otwarcie, zakończenie i czas. Liczba slajdów wynika dopiero z tego, ile masz minut i jak gęsto je układasz. Jednej normy nie ma, a „jeden slajd na minutę” to heurystyka, nie przepis. Poniżej widełki na 10, 20 i 45 minut, wyraźnie oznaczone jako moja opinia. Zacznij od jednego zdania, które ma zostać w głowach słuchaczy.

Gdy ktoś słyszy „przygotuj prezentację”, zwykle otwiera PowerPointa i robi pierwszy slajd. To jak budowanie domu od malowania ścian. Plan prezentacji powstaje wcześniej i bez komputera.

Slajdy nie są wynikiem Twojej pracy. Wynikiem jest wystąpienie, a slajdy są jego pomocą. Najpierw ustawiam plan wystąpienia, a potem pytam, ile slajdów będzie potrzebne. Odwrotna kolejność daje ścianę tekstu i prezentera, który czyta z ekranu.

Plan prezentacji w pięciu krokach

Plan na papierze ma pięć elementów. Przy planie prezentacji multimedialnej obowiązuje ta sama kolejność co przy przemówieniu bez slajdów.

Pięć kroków planu prezentacji: cel, odbiorca, jedna myśl, trzy punkty, czas

  1. Cel. Co słuchacze mają zrobić, zdecydować albo zrozumieć po wystąpieniu? Jedno zdanie. Jeśli nie umiesz go napisać, to za wcześnie na slajdy.
  2. Odbiorca. Kto siedzi na sali albo po drugiej stronie ekranu i co już wie? Prezentacja dla zarządu i dla nowych pracowników to dwie różne prezentacje, nawet gdy temat jest ten sam. Jak spisać odbiorcę konkretnie, pokazuje tekst o personie marketingowej.
  3. Jedna myśl. Zdanie, które ma zostać po wyjściu z sali. Reszta wystąpienia jest dla niej.
  4. Trzy punkty. Trzy argumenty, trzy kroki albo trzy przykłady, które prowadzą do tej myśli. Trzy, bo tyle ludzie realnie powtórzą następnego dnia. To moja obserwacja, nie wynik badania.
  5. Czas. Ile minut masz naprawdę, a ile na pytania i opóźnienie. Wszystko, co wyżej, musi się zmieścić w tej kwocie.

Dwa elementy łatwo pominąć: otwarcie i zakończenie. Otwarcie odpowiada na pytanie „dlaczego mam Cię słuchać”. Zakończenie wraca do jednej myśli i mówi, co robimy dalej. Zacznij od jednego i drugiego, a środek ułożysz łatwiej.

Jeśli prezentację zamawia ktoś inny, zacznij od pytań z tekstu o tym, jak napisać brief.

Ile slajdów na prezentację: nie ma jednej normy

Szukasz liczby, więc ją dostaniesz, ale z zastrzeżeniem. Nie znam żadnej oficjalnej normy dla liczby slajdów, a popularne „jeden slajd na minutę” to heurystyka. Ma sens przy gęstych, dużych slajdach i rozkłada się przy slajdach z jednym hasłem, które pokazujesz po 20 sekund.

Liczba slajdów zależy od dwóch rzeczy. Pierwsza to czas. Druga to gęstość: ile trzeba opowiedzieć o jednym slajdzie, zanim przejdziesz do następnego. Slajd z wykresem, który omawiasz trzy minuty, jest jak odcinek serialu. Slajd z jednym hasłem jest jak klatka z teledysku.

Moja reguła kciuka, wyraźnie jako opinia: jeden slajd na 1,5 do 3 minut mówienia. To daje widełki, które zaraz rozpisuję w tabeli. Jeśli wychodzi Ci mniej niż minuta na slajd, masz zwykle za dużo slajdów albo za dużo na jednym slajdzie. Jeśli wychodzi powyżej trzech minut, publiczność zaczyna patrzeć w sufit.

Reguła 10/20/30 Guya Kawasakiego

Najbardziej znana reguła z literatury to 10/20/30. Według wpisu Guya Kawasakiego na jego blogu (opublikowanego 30 grudnia 2005, sprawdzone 26 października 2026) prezentacja powinna mieć dziesięć slajdów, trwać nie dłużej niż dwadzieścia minut i nie zawierać czcionki mniejszej niż 30 punktów. Kawasaki pisał ją jednak z myślą o pitchu dla inwestorów, a w tym samym wpisie zakłada, że rozmowa po prezentacji zajmie resztę godzinnego spotkania.

Liczba 10/20/30 jako reguła Guya Kawasakiego dla pitchu inwestorom, nie prawo natury

Traktuję ją jako dobrą dyscyplinę, nie jako normę. Pitch na dwadzieścia minut dla inwestora i wykład na 45 minut dla studentów to różne zadania. Reguła uczy jednego, co przenosi się wszędzie: mała liczba idei i duża czcionka wymuszają selekcję. Mało slajdów działa tylko wtedy, gdy wiesz, co wyciąć.

Szablony planu na 10, 20 i 45 minut

Poniżej trzy szablony. Minuty rozdzieliłem tak, jak ułożyłbym je sam, a liczby slajdów to widełki z mojej reguły kciuka. To opinia, nie przepis. Dopasuj je do gęstości swoich slajdów.

Czas Podział minut Slajdy (reguła kciuka)
10 minut otwarcie 1, trzy punkty po 2 (razem 6), przykład 2, zakończenie 1 5–8 slajdów
20 minut otwarcie 2, trzy punkty po 5 (razem 15), zakończenie 3 8–14 slajdów
45 minut otwarcie 4, trzy bloki po 10 (razem 30), ćwiczenie lub pytania 8, zakończenie 3 15–30 slajdów

Trzy słupki proporcjonalne do czasu: 10 minut to 5–8 slajdów, 20 minut to 8–14 slajdów, 45 minut to 15–30 slajdów

Ile slajdów na 10 minut

Na 10 minut wychodzi 5–8 slajdów. Tu nie ma miejsca na rozgrzewkę: otwarcie ma minutę. Trzy punkty po dwie minuty, jeden przykład i szybkie zakończenie. Jeśli masz więcej niż osiem slajdów, to najpewniej jeden z nich jest „spisem treści”, a ten możesz powiedzieć jednym zdaniem.

Ile slajdów na 20 minut

Przy 20 minutach wychodzi 8–14 slajdów. To format, w którym jedna myśl jeszcze się nie rozmywa. Trzy punkty po pięć minut dają miejsce na przykład albo historię w każdym z nich. Tu rozstrzyga gęstość: slajd z danymi omawiasz dłużej niż slajd z hasłem.

Ile slajdów na 45 minut

Przy 45 minutach wychodzi 15–30 slajdów, a szerokie widełki biorą się z różnic w gęstości. Takie wystąpienie dzielę na trzy bloki po około dziesięć minut i zostawiam osiem minut na ćwiczenie albo pytania. Ludzie nie wytrzymują 45 minut samego słuchania. W środku wstawiam przerwę w rytmie: pytanie do sali, krótkie zadanie albo historię.

Oś czasu wystąpienia na 45 minut w skali: otwarcie 4, trzy bloki po 10, ćwiczenie lub pytania 8 i zakończenie 3 minuty

Tak odpowiadam też na pytanie, jak powinna wyglądać prezentacja: ma mieć początek, który mówi, po co ją oglądać, trzy bloki i koniec, który wraca do jednej myśli. Szczegóły slajdów (układ, kolory, czcionki) opisuje poradnik jak zrobić dobrą prezentację multimedialną. Ten tekst kończy się na planie i liczbie.

Trzy błędy, które psują plan

Pierwszy błąd to plan bez czasu. Piszesz sześć punktów, a masz dziesięć minut. Wtedy ostatni punkt wypada w biegu, a zakończenie, czyli to, co zostaje w głowach, znika. Zacznij od minut i licz wstecz.

Drugi błąd to za dużo myśli naraz. Jedna myśl i trzy punkty to nie ozdoba, tylko zabezpieczenie przed rozlaniem się tematu. Jeśli masz pięć ważnych tematów, masz pięć prezentacji. Wybierz jedną.

Trzeci to brak zapasu. Zapas to kilka minut na pytania, spóźnionych słuchaczy i kłopot z projektorem albo łączem. Wystąpienie ułożone co do minuty wywraca się przy pierwszej niespodziance.

Trzy błędy planu prezentacji: plan bez czasu, za dużo myśli naraz, brak zapasu na pytania i projektor

Co jest na slajdzie, a co w Twoich ustach

Skoro slajd ma pomagać mowie, trzeba podzielić pracę. Slajd niesie hasło, obraz albo liczbę. Reszta jest po Twojej stronie: wyjaśnienie, przykład, historia i przejścia między myślami.

Porównanie: na slajdzie jedno hasło, jeden obraz lub liczba, nic do czytania; w Twoich ustach wyjaśnienie, przykład i historia, przejścia między myślami

Jeśli możesz przeczytać slajd na głos, to slajd robi Twoją robotę, a Ty jesteś zbędny. To jak podpisy w kinie, w którym aktorzy milczą. Publiczność czyta szybciej, niż mówisz, i po chwili przestaje Cię słuchać.

Mem z uśmiechniętym mężczyzną: slajd pełen tekstu, a publiczność już przeczytała; publiczność czyta szybciej, niż mówisz

Test jest szybki. Przejdź przez prezentację i przy każdym slajdzie zapytaj, co ma zostać w głowie słuchacza. Jeśli odpowiedź to „wszystko, co jest na slajdzie”, rozbij go na dwa albo wytnij połowę tekstu. Taniej wyciąć słowa niż trzymać uwagę, która uciekła.

Prezentacja na żywo a nagrywana i online

Wszystko wyżej działa na sali. Gdy prezentujesz do kamery, część zasad się zmienia, bo słuchacz siedzi bliżej, ma własny ekran i dziesięć innych kart do kliknięcia.

W wystąpieniu online radzę skracać odcinki. Zamiast 45 minut jednym ciągiem ułóż trzy bloki po 10–15 minut i między nimi pytanie lub krótkie zadanie (to moja opinia). Sala wybacza dłuższy monolog, bo nie może wyjść. Ekran wybacza go znacznie mniej.

Przy nagrywaniu zmienia się to, na co patrzy widz. Na sali patrzy na Ciebie i od czasu do czasu na ekran. Na nagraniu często dostaje tylko slajd z małym okienkiem z Twoją twarzą, więc oczy i głos muszą nadrobić brak sali. To już wideokomunikacja, a nie samo przygotowanie slajdów. Jak mówić do obiektywu, opisuje tekst o tym, jak mówić do kamery, a jak wyglądać i brzmieć na spotkaniu online, tekst o Zoomie, Skype i Teamsach.

Z mojej praktyki

Wykładam w Szkole Filmowej im. Hasa, na Uniwersytecie Merito i na Uniwersytecie Wrocławskim, a liderów uczę wystąpień i komunikacji, także na wideo. Radzę zacząć od pytania, co słuchacze mają z sali wynieść, a nie od narzędzia. Slajd to tło dla głosu. Jeśli nie wiesz, po co mówisz, żaden szablon tego nie naprawi.

Więcej tekstów o komunikacji i wideo znajdziesz w kategorii Marketing.

Co zrobić dziś

Weź kartkę i ołówek, bez komputera. W 5 minut napisz trzy rzeczy: cel wystąpienia jednym zdaniem, jedną myśl, która ma zostać, i trzy punkty, które do niej prowadzą. Potem sprawdź w tabeli powyżej, ile masz minut, i wybierz widełki slajdów. Dopiero wtedy otwórz PowerPointa.

Oscar Rak

O Autorze

Oscar Rak jest trenerem wideokomunikacji i wideomarketingu. Uczy firmy i liderów używać wideo nie tylko w marketingu, ale też w komunikacji z zespołem i w szkoleniach. Od 2020 roku współprowadzi dom produkcyjny Klik Film, jest współzałożycielem Filmowiec Pro i współwłaścicielem agencji Mrowisko. Przeszkolił setki osób z wideokomunikacji, pracował m.in. z Itaką, Tesco i Polskim Radiem. Wykłada w Szkole Filmowej im. Hasa, na Uniwersytecie Merito i na Uniwersytecie Wrocławskim.