🎬 YouTube

Scenariusz filmu z AI: brief, prompty i redakcja krok po kroku

Scenariusz filmu z AI: jak napisać brief dla modelu, w jakiej kolejności pracować, trzy prompty do skopiowania i jak sprawdzić fakty, żeby tekst brzmiał jak Ty.

Oscar Rak

W skrócie: Scenariusz filmu z AI zaczyna się od Twoich notatek, nie od pustego pola. Dajesz modelowi brief: odbiorcę, cel, ton, długość, jedną myśl i ograniczenia. Potem idziesz po kolei: pomysły, struktura, hak, szkic, Twoja redakcja, sprawdzenie faktów. AI pisze szybko, ale opinię, historię i wiedzę ekspercką dokładasz Ty. Na dziś wystarczy jeden brief, zapisany w pięć minut.

Puste okno czatu i polecenie „napisz scenariusz filmu” to najkrótsza droga do tekstu, który mógłby nagrać każdy. Wychodzi gładko, poprawnie i bez smaku. Jak wyjść z tego pułapu? Dać modelowi to, czego sam nie ma: Ciebie.

Scenariusz filmu z AI to w praktyce rozmowa z szybkim asystentem, któremu mówisz, dla kogo piszesz i co chcesz powiedzieć, a on podaje materiał do obróbki. Samą budowę scenariusza (obietnica, hak, układ, pisanie do mówienia) opisałem w poradniku scenariusz filmu na YouTube. Tu zajmuję się tylko częścią z AI: jak pracować, co wklejać, czego nie oddawać.

Zacznij od zadania, nie od narzędzia

Pierwsze pytanie nie brzmi „którego modelu użyć”. Brzmi: co mam dziś rozwiązać? Czy potrzebuję pomysłów na film, układu punktów, haka, czy poprawienia gotowego tekstu? Każde z tych zadań to inna rozmowa.

Nazwy takie jak Claude czy ChatGPT to przykłady kategorii: asystent tekstowy, z którym piszesz w oknie czatu. Funkcje, limity i cenniki zmieniają się szybciej niż poradniki, więc ich tu nie podaję. Sprawdzisz je na oficjalnej stronie wybranego narzędzia. Niezależnie od narzędzia zasada jest ta sama.

AI dostaje Twoje notatki i zasady. Nie puste pole.

To jak z tłumaczem. Jeśli powiesz mu tylko „przetłumacz”, zgadnie. Jeśli dasz mu kontekst, branżowe słowa i próbkę Twojego stylu, odda sens. Model tekstowy zachowuje się tak samo.

Brief dla modelu: sześć rzeczy, które podajesz zawsze

Brief to krótka kartka z instrukcją. Bez niej model wypełnia luki średnią z internetu, a średnia nie ma Twojego głosu. Sześć pól wystarcza do każdego formatu.

Lista sześciu pól briefu dla modelu AI: odbiorca, cel, ton, długość, jedna myśl i ograniczenia

  • Odbiorca. Kto to ogląda i co już wie? „Właściciel małej firmy, który nigdy nie nagrywał” to inny scenariusz niż „początkujący montażysta”.
  • Cel. Co widz ma zrobić po filmie: zapisać się, zadzwonić, zmienić nawyk, pobrać plik?
  • Ton. Jak mówisz: wprost, z humorem, spokojnie? Wklej dwa swoje zdania jako próbkę.
  • Długość. Docelowy czas filmu i format: rolka, film długi, odcinek serii. Przy mówieniu liczy się czas, nie liczba znaków.
  • Jedna myśl. Zdanie, które widz ma zapamiętać. Jeśli nie umiesz go napisać, to nie jest jeszcze film, tylko temat.
  • Ograniczenia. Czego nie ma być: słów, których unikasz, tematów, o których nie mówisz, danych, których nie podajesz.

Brief jest jak rozpiska dla ekipy przed planem. Bez niej wszyscy robią, co im przyjdzie do głowy, a Ty po godzinie poprawiasz zamiast nagrywać. Jedna kartka oszczędza tę godzinę.

Kolejność pracy: od pomysłów do sprawdzenia faktów

Największy błąd to prosić o gotowy scenariusz od razu. Model dostaje zadanie zbyt duże i wypełnia je ogólnikami. Pracuj etapami, z jedną decyzją na etap.

Pięć kroków pracy nad scenariuszem z AI: pomysły, struktura i hak, szkic, Twoja redakcja, sprawdzenie faktów

  1. Pomysły. Prosisz o dziesięć kierunków, a wybierasz jeden sam. Model podsuwa, Ty decydujesz.
  2. Struktura i hak. Dla wybranego kierunku prosisz o układ w punktach i trzy wersje pierwszego zdania. Hak wybierasz po tym, czy rzeczywiście brzmi jak Ty.
  3. Szkic. Dopiero teraz prosisz o tekst, na podstawie Twoich notatek i punktów, nie na podstawie pustki.
  4. Twoja redakcja. Czytasz na głos, skreślasz ogólniki, dopisujesz własny przykład i swoje zdanie o sprawie. Tu powstaje scenariusz. Wszystko wcześniej to surowiec.
  5. Sprawdzenie faktów. Każdą liczbę, datę i nazwę własną sprawdzasz w źródle. Model pisze pewnie także wtedy, gdy się myli.

Pięć kroków. Czwarty jest najdłuższy i tak ma być.

Trzy prompty do skopiowania

Niżej trzy krótkie prośby, po jednej na etap. W nawiasach kwadratowych wpisujesz swoje dane. Brief z poprzedniej sekcji wklejasz na początku rozmowy raz, a prompty idą po nim.

1. Pomysły i pytania widza

Mam brief: [wklej sześć pól]. Zaproponuj dziesięć kierunków na film, każdy w jednym zdaniu. Potem zadaj mi pięć pytań, na które ten odbiorca chce znać odpowiedź. Niczego jeszcze nie pisz.

2. Struktura i hak

Wybieram kierunek: [kierunek]. Moje notatki: [wklej punkty, przykłady, liczby, które sam znam]. Ułóż film w punktach: hak, trzy części, jedno działanie na końcu. Do haka podaj trzy wersje, każda w jednym krótkim zdaniu. Nie dopisuj faktów, których nie ma w moich notatkach.

3. Szkic do mówienia

Na podstawie punktów i notatek napisz szkic na [czas] minut mówienia. Zdania krótkie, takie, jakie mówię na głos. Oto dwa moje zdania jako próbka tonu: [wklej]. Tam, gdzie brakuje mi faktu albo przykładu, zostaw w nawiasie znacznik [DOPISAĆ], zamiast zgadywać.

Trzeci prompt ma jedną sztuczkę, którą polecam każdemu: znacznik [DOPISAĆ]. Zamiast zmyślać, model zostawia dziurę, a Ty wiesz, gdzie wejść ze swoim przykładem. Dziura jest uczciwsza niż wymyślona statystyka.

Jak nie brzmieć jak AI

Szkic z modelu zna się po kilku cechach. Zdania mają podobną długość. Każdy akapit zamyka morał. Pojawiają się zwroty z ulotki, których w życiu nie powiedziałbyś do kamery. Całość jest poprawna jak woda z kranu w butelce: czysta i bez smaku.

Jak to naprawić? Prześwietl szkic pod kątem ogólników. Przeczytaj go na głos i przy każdym zdaniu zapytaj: czy powiedziałbym to znajomemu? Jeśli nie, przepisz albo skreśl.

Można poprosić model o pomoc przy takim przeglądzie:

Oto mój szkic: [wklej]. Wypisz zdania, które są ogólnikami albo brzmią sztucznie, i przy każdym zadaj pytanie, jakie konkretne zdarzenie lub liczba z mojego życia mogłyby je zastąpić. Niczego nie przepisuj.

Zwróć uwagę na ostatnie słowa. Model pyta, Ty odpowiadasz. Gdyby to model odpowiadał za Ciebie, wróciłbyś do tekstu bez smaku.

Drugi sposób: wymuś rytm. Po długim zdaniu krótkie. Takie krótkie zdania zwykle dopisujesz sam przy czytaniu na głos, bo model rzadko je stawia. Dzięki nim tekst brzmi jak mowa, a nie jak ulotka.

Fakty i liczby: model pisze pewnie także wtedy, gdy się myli

Model zna wzorce tekstu, nie zna rzeczywistości z dziś. Potrafi podać liczbę, nazwę funkcji albo datę z dużą pewnością, a obok postawić coś wymyślonego. W filmie to boli podwójnie, bo błąd zostaje nagrany i opublikowany.

Moja zasada jest prosta:

  • Każda liczba, data i nazwa własna trafia na listę do sprawdzenia.
  • Sprawdzasz w źródle pierwotnym: na stronie producenta, w pomocy platformy, w dokumencie instytucji.
  • Czego nie potwierdzisz, wycinasz albo piszesz ogólniej („kilka”, „wiele”).
  • Dane firmy, klientów i osób trzecich nie idą do narzędzia, jeśli nie masz do tego prawa. Sprawdź w regulaminie narzędzia, co się dzieje z wklejonym tekstem.

Lista do sprawdzenia to cztery minuty, a oszczędza komentarz „to nieprawda” pod filmem.

Czego nie oddawać AI

Są trzy rzeczy, których model za Ciebie nie zrobi, nawet gdy dostanie perfekcyjny brief.

Porównanie podziału pracy nad scenariuszem: AI robi warianty haków, szkic punktów i pytania kontrolne, a Ty dodajesz opinię, własną historię i sprawdzenie liczb

Opinia. „Ja obstawiam to, bo tamto” może napisać tylko ktoś, kto coś ryzykuje. Model wyważa racje i kończy remisem, a widz nie przychodzi po remis.

Historia. Scena z Twojego planu, błąd, który kosztował Cię dzień, rozmowa z klientem. Tego nie ma w danych modelu, bo to nie wydarzyło się w internecie. Jeśli scena jest zmyślona, widz to czuje, nawet gdy nie umie powiedzieć dlaczego.

Wiedza ekspercka. Wiesz, gdzie ludzie się potykają, bo widziałeś to na własne oczy. Model zna statystyczny obraz tematu. Różnica jest jak między mapą a znajomością terenu.

Dobry podział wygląda tak. AI daje: warianty haków, szkic punktów, pytania kontrolne. Od Ciebie: opinia, własna historia, sprawdzenie liczb. Cały obieg widać na jednym schemacie.

Schemat pracy: Twoje notatki i Twoje zasady trafiają do AI, z którego wychodzi szkic AI, a potem Twoja redakcja

Twoje notatki i Twoje zasady idą do modelu. Z niego wychodzi szkic AI, który wraca do Ciebie. Ostatnie słowo ma Twoja redakcja, i to słychać w gotowym filmie.

Gdy scenariusz jest gotowy, a film dopiero przed Tobą

Scenariusz to początek pracy. Gdy go masz, zostaje nagranie, montaż i dźwięk. Na tych etapach AI też pomaga, inaczej niż przy tekście. Jak AI skraca montaż i gdzie psuje materiał, opisuję w tekście AI do montażu filmów.

Jeśli do filmu potrzebujesz ujęć pomocniczych z tekstu, zajrzyj do wpisu o generatorze wideo AI. Jeśli film ma mieć wersję w innym języku albo lektora, przyda się wpis o automatycznym dubbingu i lektorze AI. A gdy zastanawiasz się, czy w filmie ma mówić człowiek, czy cyfrowa postać, opisałem to w tekście awatar AI w wideo. Wszystkie teksty o produkcji wideo zebrałem w kategorii wideo.

Z mojej praktyki

Uczę wideokomunikacji i wideomarketingu, a AI mam we własnych projektach od 2024 roku. Dziś w firmie korzystamy z pełnego zestawu narzędzi AI, które pomagają na każdym etapie produkcji, także w preprodukcji, czyli tam, gdzie powstaje scenariusz. W dużym projekcie dla Itaki wdrożyliśmy wiele rozwiązań AI.

Przy prostym materiale dzięki AI od nagrania do montażu schodzi maksymalnie dwie do trzech godzin. Uczę, jak używać AI, żeby szybciej planować, nagrywać i montować wideo. Moje stanowisko jest jedno: zaczynasz od zadania, nie od narzędzia, a AI wymaga kontroli człowieka. Ta kontrola zaczyna się już na etapie scenariusza.

Jeśli chcesz przejść ten proces z kimś, kto pokaże go na prawdziwych materiałach, zobacz szkolenie AI w wideo.

Co zrobić dziś

Zajmie Ci to 5 minut i nic nie kosztuje. Weź jeden pomysł na film, który chodzi Ci po głowie. Napisz do niego sześć pól briefu: odbiorca, cel, ton, długość, jedna myśl i ograniczenia. Każde w jednym zdaniu, w notatniku albo w telefonie. Na tym dziś poprzestań. Jutro wkleisz tę kartkę do czatu jako pierwszą wiadomość i zobaczysz, jak bardzo zmieni się to, co dostaniesz.

Oscar Rak

O Autorze

Oscar Rak jest trenerem wideokomunikacji i wideomarketingu. Uczy firmy i liderów używać wideo nie tylko w marketingu, ale też w komunikacji z zespołem i w szkoleniach. Od 2020 roku współprowadzi dom produkcyjny Klik Film, jest współzałożycielem Filmowiec Pro i współwłaścicielem agencji Mrowisko. Przeszkolił setki osób z wideokomunikacji, pracował m.in. z Itaką, Tesco i Polskim Radiem. Wykłada w Szkole Filmowej im. Hasa, na Uniwersytecie Merito i na Uniwersytecie Wrocławskim.