Marketing i marka

Jak przestać mówić yyy: trening w 3 krokach przed kamerą

Jak przestać mówić yyy: nagraj się i policz wypełniacze, zamień „yyy” na pauzę, przygotuj zdania-mosty między myślami. Trening na spotkania, wystąpienia i nagrania.

Oscar Rak

W skrócie: Jak przestać mówić yyy? Trzema krokami: najpierw usłysz swoje „yyy” na nagraniu, potem zamień je na pauzę, a na koniec przygotuj przejścia między myślami, bo tam wypełniacz lubi wpadać. Na trening wystarczy telefon i kartka. Pojedyncze „yyy” niczego nie przekreśla, problemem jest dopiero seria. Montaż wytnie część, ale na żywo nikt Cię nie zmontuje.

Jak przestać mówić yyy, kiedy nawet nie słyszysz, że je mówisz? Ten tekst jest tylko o wypełniaczach: „yyy”, „eee”, „no”, „generalnie”, „tak jakby”. O tempie, energii i patrzeniu w obiektyw piszę w poradniku jak mówić do kamery.

Trzy kroki treningu: usłysz, zamień na pauzę, przygotuj przejścia

Skąd się bierze „yyy”

„Yyy” to dźwięk, który trzyma Twoje miejsce w rozmowie. Mózg szuka następnego słowa, a usta nie chcą oddać ciszy, bo cisza wygląda jak koniec wypowiedzi. Działa to jak trzymanie ręki w drzwiach windy: drzwi się nie zamkną, ale wszyscy czekają, aż wreszcie wejdziesz.

Słuchacz nie potrzebuje tej ręki. Ty też nie.

Wypełniacz rzadko siedzi w środku zdania, które masz już w głowie. Wpada na szwach: między jedną myślą a drugą, po pytaniu z sali, przy przejściu do kolejnego slajdu. Tam, gdzie nie wiesz jeszcze, co powiesz dalej, usta grają na zwłokę.

Krok 1: usłysz swoje „yyy”

W trakcie mówienia uwaga idzie na treść, a „yyy” przelatuje pod radarem. Na nagraniu wychodzi od razu.

Jak to zrobić:

  • Weź telefon i nagraj 2 minuty mówienia bez kartki. Temat z pracy: czym zajmuje się Twój dział, jak wygląda Twój projekt, co poszło nie tak w ostatnim tygodniu.
  • Odsłuchaj nagranie bez patrzenia w ekran. Obraz rozprasza, a Ty szukasz dźwięku.
  • Przy każdym „yyy”, „eee”, „no” i „generalnie” postaw kreskę na kartce.
  • Przy każdej kresce dopisz, gdzie padło: na początku zdania, w środku czy między myślami.

Liczba kresek to Twój punkt startowy. Nie porównuj go z nikim. Porównasz go z własnym nagraniem za tydzień.

To, gdzie padło, mówi więcej niż sama liczba. Jeśli kreski zbierają się między myślami, zadziała krok 3. Jeśli na początku zdania, zacznij od kroku 2.

Checklista przed odsłuchem nagrania: telefon, 2 minuty, bez kartki, odsłuch bez obrazu, kreska przy każdym yyy, gdzie padło

Twoje ulubione słowo

Każdy ma swojego „ulubieńca”. U jednych to „yyy”, u innych „no więc”, „generalnie” albo „w sumie”. Słowa-wtręty są gorsze od „yyy”. Bo brzmią jak treść i nikt ich nie wyłapuje. Wypisz swoje dwa najczęstsze i miej je przed oczami przy kolejnym nagraniu.

Na wtręty jest prostszy trik niż na „yyy”: zacznij zdanie od rzeczy, o której mówisz. Zamiast „Generalnie budżet się nie spina” powiedz „Budżet się nie spina”. Zdanie robi się krótsze i mocniejsze, a „generalnie” nie ma już gdzie wejść. Sprawdź to na trzech zdaniach z nagrania: przepisz je na kartce bez wtrętu i powiedz na głos jeszcze raz.

Krok 2: zamień „yyy” na pauzę

Nie walczysz z „yyy”, tylko dajesz ustom inne zajęcie: zamknąć się.

Na końcu myśli zamknij usta i weź oddech nosem. Z zamkniętymi ustami nie powiesz „yyy”. Dopiero kiedy wiesz, jak zaczniesz następne zdanie, otwierasz usta i mówisz. Pauza i oddech, potem następne zdanie.

Zamiast yyy między zdaniami, lepiej pauza i oddech

Pierwsza pauza będzie dla Ciebie długa jak kolejka w urzędzie. Odsłuchaj ją na nagraniu i oceń sam, jak brzmi z boku. Ja obstawiam, że usłyszysz kogoś, kto się zastanawia, a nie kogoś, kto się zgubił.

Ćwiczenie z czytaniem na głos

Weź dowolny akapit, choćby z tego tekstu. Czytaj go na głos i po każdej kropce zamknij usta, policz w głowie do dwóch, dopiero potem czytaj dalej. Za drugim razem zrób to samo, ale mów własnymi słowami, bez kartki.

A czytanie idzie łatwiej, bo słowa masz przed sobą. Po to jest pierwsze. Uczysz się samego odruchu ciszy, zanim dołożysz szukanie słów.

Pauza po pytaniu

Najgorzej jest po pytaniu. Odruch każe odpowiadać od razu, więc zaczynasz od „yyy” i dopiero potem myślisz. Odwróć kolejność: najpierw pauza, potem pierwsze zdanie. Krótkie „Dobre pytanie.” też jest wypełniaczem, tylko grzeczniejszym.

Krok 3: przygotuj przejścia między myślami

Skoro „yyy” wpada na szwach, zszyj je przed wystąpieniem. Nie piszesz całego tekstu na pamięć. Przygotowujesz szkielet i zdania-mosty.

Szkielet to trzy, najwyżej cztery myśli w kolejności. Zdanie-most to gotowe pierwsze zdanie każdej kolejnej myśli. Kiedy kończysz punkt pierwszy, nie szukasz słów: most już czeka i prowadzi w następną myśl.

Oś czasu wypowiedzi: myśl, pauza, zdanie-most, następna myśl

Przykładowe mosty na spotkanie w firmie:

  • „Mam dla Was trzy rzeczy. Pierwsza dotyczy terminu.”
  • „Druga rzecz to koszt.”
  • „Teraz najważniejsze: co z tego wynika dla Was.”
  • „Jedno pytanie, zanim pójdziemy dalej.”

Wyglądają banalnie. Tak ma być. I działają: słuchacz dostaje drogowskaz, a Ty dostajesz gotowe słowa w miejscu, w którym wcześniej było „yyy”.

Ćwiczenie: minuta na losowy temat

Napisz na karteczkach pięć tematów z Twojej pracy: projekt, klient, budżet, zespół, plan na kwartał. Wylosuj jedną. Daj sobie dziesięć sekund na szkielet z trzech punktów i od razu powiedz pierwszy most na głos. Potem mów minutę i nagrywaj.

Na odsłuchu patrz tylko na szwy. Czy po pierwszym punkcie weszło „yyy”, czy most? Jeśli „yyy”, powtórz ten sam temat jeszcze raz. Przy drugim podejściu mosty masz już w uchu.

Dziesięć sekund na szkielet to mało. Ma być mało.

Pierwsze zdanie i ostatnie zdanie

Dwa zdania warto mieć gotowe zawsze: pierwsze i ostatnie. Na starcie stres jest największy, a na końcu kusi „no i… to chyba tyle”. Jak ułożyć otwarcie, rozpisuję w tekście jak zacząć przemówienie.

Teleprompter z punktami, nie z całym tekstem

Jeśli nagrywasz film, szkielet i mosty możesz mieć na ekranie. Wpisz tylko punkty i zdania-mosty, nie cały tekst, bo czytanie słowo w słowo słychać od razu. Jak ustawić tekst na telefonie przy obiektywie, pokazuję w poradniku o teleprompterze w telefonie.

Kiedy „yyy” nie jest problemem

Pojedyncze „yyy” nie przekreśla wystąpienia. Nikt nie wychodzi ze spotkania z myślą „powiedział yyy w czwartej minucie”. Zapamiętają, czy mówiłeś jasno i czy wiedziałeś, dokąd zmierzasz.

Problem robi się z serii. Kiedy „yyy” pada w co drugim zdaniu, słuchacz zaczyna je liczyć zamiast słuchać treści. Wtedy wypełniacz zjada przekaz.

Nie celuj w zero. Mowa bez jednego wypełniacza brzmi jak czytanie z kartki, a to słychać równie szybko jak serię „yyy”. Ja obstawiam cel prostszy: mniej kresek niż tydzień temu.

Jeśli zamiast „yyy” przeszkadza Ci niewyraźna wymowa, to inny trening. Opisuję go w tekście o ćwiczeniach dykcji. A jeśli w chwili szukania słowa ręce zaczynają żyć własnym życiem, zajrzyj do wpisu o mowie ciała przed kamerą.

Plan na tydzień

Jeden tydzień, po kilka minut dziennie. Bez kupowania czegokolwiek.

  1. Dzień pierwszy: nagranie startowe, 2 minuty o pracy, kreski na kartce.
  2. Dni drugi do czwartego: czytanie akapitu na głos z pauzą po każdej kropce, potem to samo własnymi słowami.
  3. Dni piąty i szósty: minuta na losowy temat, szkielet z trzech punktów i mosty.
  4. Dzień siódmy: to samo nagranie co pierwszego dnia, ten sam temat, nowe kreski.

Na koniec kładziesz obok siebie dwie kartki, z pierwszego i z siódmego dnia. Liczysz kreski i patrzysz, gdzie ich ubyło.

Na spotkaniu online

Na wideo pauza ma jedną pułapkę: kiedy milkniesz i patrzysz w bok, wyglądasz, jakby zawiesił Ci się obraz. Rób pauzę z wzrokiem w obiektywie. Wtedy cisza wygląda na namysł, a nie na problem z internetem. Szkielet z mostami możesz mieć na karteczce przyklejonej tuż przy kamerze, żeby nie uciekać wzrokiem w dół.

Co wytnie montaż, a czego nie

W nagranym filmie część „yyy” zniknie w montażu. W Klik Film montujemy z pomocą Claude: zestaw instrukcji Klik Editor robi lokalną transkrypcję materiału, a z transkrypcji powstaje pierwsza wersja cięcia. Na tekście łatwiej znaleźć miejsca, w których mówca zawahał się albo zaczął zdanie od nowa. Jeśli wgrywasz do narzędzia AI nagranie z innymi osobami, sprawdź regulamin narzędzia i zgodę osób w kadrze.

Tylko że montaż nie jest gumką do wszystkiego. Cięcie w środku zdania widać jako przeskok obrazu, a takie cięcie trzeba czymś przykryć. Im mniej „yyy” na nagraniu, tym mniej łatania.

Na żywo montażu nie ma wcale. Spotkanie online, prezentacja dla zarządu, rozmowa z klientem: tam działa tylko to, co wyćwiczysz wcześniej. Przy nagraniu do rekrutacji masz za to kilka podejść, o tym piszę w tekście o wideo CV.

Z mojej praktyki

Uczę wideokomunikacji: komunikacji wewnętrznej, wystąpień liderów, sprzedaży przez wideo. Przeszkoliłem z tego setki osób, a wcześniej sam przeszedłem Szkołę Trenerów SWPS. Uważam, że z wypełniaczami wygrywa trening, nie talent. Wystarczy nagranie, kartka i kilka powtórek.

Druga strona to montaż. Kiedy tnę materiał z transkrypcji z Claude, szybko widać, które cięcia da się zrobić czysto, a które nie. Najłatwiej montuje się mówcę, który zamiast „yyy” robi pauzę. Pauzę po prostu się skraca.

Jeśli chcesz przećwiczyć to z kamerą i informacją zwrotną, zajrzyj na szkolenie z video marketingu dla każdego. Więcej tekstów o mówieniu i nagrywaniu znajdziesz w kategorii marketing.

Co zrobić dziś

Nagraj na telefonie 2 minuty o tym, czym zajmujesz się w pracy. Bez kartki, bez powtórek. Odsłuchaj bez patrzenia w ekran i postaw kreskę przy każdym „yyy”. Kartkę schowaj: za tydzień nagrasz to samo i porównasz.

Oscar Rak

O Autorze

Oscar Rak jest trenerem wideokomunikacji i wideomarketingu. Uczy firmy i liderów używać wideo nie tylko w marketingu, ale też w komunikacji z zespołem i w szkoleniach. Od 2020 roku współprowadzi dom produkcyjny Klik Film, jest współzałożycielem Filmowiec Pro i współwłaścicielem agencji Mrowisko. Przeszkolił setki osób z wideokomunikacji, pracował m.in. z Itaką, Tesco i Polskim Radiem. Wykłada w Szkole Filmowej im. Hasa, na Uniwersytecie Merito i na Uniwersytecie Wrocławskim.